Czesław, gość kanału Kanadyjczycy, jest żywym świadectwem determinacji i siły polskiego ducha emigracyjnego. Od 1981 roku jest mieszkańcem Kanady, a jego historia to fascynująca opowieść o ucieczce z komunistycznej Polski, niełatwej drodze przez obóz uchodźców w Austrii i budowaniu spektakularnej kariery w kanadyjskim sektorze high-tech, połączonej z głębokim zaangażowaniem w życie Polonii. Dziś, po ponad czterech dekadach w nowym kraju, Czesław łączy się z nami ze stolicy Kanady, Ottawy, miasta, które stało się jego domem.
Korzenie i nieudana próba dotarcia do Szwecji
Choć jego rodzina pochodzi z Radomia, Czesław urodził się w Białogardzie na Ziemiach Odzyskanych, dokąd jego ojciec przeniósł się po wojnie [00:40]. W wieku sześciu lat wrócił z rodziną do Radomia, gdzie spędził młodość. Ukończył elektronikę na Politechnice Warszawskiej, a w Polsce pracował jako kierownik techniczny ośrodka obliczeniowego [01:00]. To właśnie ten zawód i kontakty związane z zakupem szwedzkich komputerów firmy SAB (na licencji IBM) zaprowadziły go po raz pierwszy za granicę i ukształtowały początkowy plan wyjazdu [02:04].
W 1981 roku Czesław wyruszył z Warszawy do Sztokholmu z zamiarem pozostania na emigracji [02:35]. Jednak 9 lutego 1981 roku na lotnisku w stolicy Szwecji czekało go rozczarowanie. Jak wspomina: “oni po prostu powiedzieli, że nie mogą wyrazić zgody na pozostanie w Szwecji dlatego, że mają umowę podpisaną z Polską o ruchu bezwizowym i umówili się, że nie będą przyjmowali Polaków” [02:43].
Niezaplanowany przystanek w Austrii
Tego samego dnia, Czesław, wiedząc o obozie uchodźców w Austrii, kupił bilet i wylądował przed 22:00 na lotnisku Schwechat koło Wiednia [03:15]. Następnego dnia zarejestrował się w obozie dla uchodźców w Traiskirchen [03:27]. Proces ten trwał od 10 lutego do 1 września 1981 roku [03:55]. Po kilku dniach pobytu w Traiskirchen, został przetransportowany do malowniczo położonej w górach miejscowości Gstling w Dolnej Austrii [04:04].
Jego znajomość języków – niemieckiego i angielskiego – okazała się kluczowa. Nie tylko ułatwiła mu znalezienie pracy, którą otrzymał praktycznie od razu, ale także sprawiła, że szybko zaczął pomagać innym.
Rola Tłumacza i Oferta Pracy W Gstling pracował fizycznie, wykonując “różne dziwaczne” zajęcia, od pracy przy budowie banku czy stacji telekomunikacyjnej [05:28], po rozładowywanie wagonu z cementem i renowację koła młyńskiego [05:40]. Jednocześnie był często proszony o pomoc przez urząd imigracyjny i lokalną policję jako tłumacz [06:52]. Pomagał Polakom w szpitalach, u lekarza, a nawet w sytuacjach policyjnych [07:12].
W tym czasie otrzymał również zaskakującą propozycję. Podczas załatwiania sprawy na głównej policji w Wiedniu, gdzie tłumaczył przesłuchanie pracownika konsulatu rosyjskiego (również po angielsku, ku zaskoczeniu policjanta) [08:50], zaoferowano mu pracę w Austrii:
-
Mój kolega jest dyrektorem IBM-a w Wiedniu, ty masz dobre wykształcenie i komputery i tak dalej, to miałbyś w pracy
-
albo u nas możesz pracować [09:10].
Czesław jednak podjął już decyzję: odrzucił ofertę, ponieważ czekał na wyjazd do Kanady.
Kanada: Wybór oparty na geografii
Wybór Kanady nie był przypadkowy, choć Czesław rozważał też Stany Zjednoczone [13:02]. Odrzucił Australię, argumentując, że “gdzieś za daleko, po drugiej, do góry nogami chodzić trzeba” [13:13]. Kanada urzekła go położeniem geograficznym, które było “mniej więcej takie jak w Polsce” [13:25] – podobna przyroda i pory roku, co dawało nadzieję na łatwiejszą aklimatyzację.
Po złożeniu podania wybrał ogólnie Ontario, ale dopiero w momencie odlotu z Wiednia, dowiedział się, że leci do Kitchener [14:10]. 1 września 1981 roku wylądowali w Toronto, skąd mikrobusem zostali zawiezieni do Kitchener [16:25]. Pierwsze wrażenia były dość zaskakujące – wczesnym rankiem zobaczył okolicę z domkami bez chodników, a jego pierwszym kanadyjskim śniadaniem był McDonald’s [16:49].
Błyskawiczny Start w Sektorze High-Tech
Dzięki znajomości języka angielskiego i doświadczeniu zawodowemu, Czesław otrzymał pracę niemal natychmiast. Już następnego dnia po przyjeździe, pan Polak (inżynier) z firmy NCR (National Cash Register) w Waterloo, który pomagał w tłumaczeniu, dostarczył mu formularz podania o pracę [18:08]. Czesław został zatrudniony na stanowisku Test Engineer [20:45].
Firma NCR zajmowała się bankowością, a Czesław pracował przy projektowaniu programów do testowania układów scalonych wykorzystywanych w maszynach do automatycznego obrabiania czeków [19:14]. Jego start był tak mocny, że wkrótce został wysłany na szkolenie do Bostonu, do firmy Fair Child. To właśnie będąc w Bostonie, w hotelu, oglądał wiadomości o ogłoszeniu Stanu Wojennego w Polsce w grudniu 1981 roku [22:05].
Kariera i Długoletni Związek z Ottawą
W Kitchener i Waterloo Czesław mieszkał i pracował przez trzy lata, do 1984 roku [22:25]. Jednak latem odwiedził Ottawę i miasto tak mu się spodobało – z jego kanałem, Gatineau i budynkami rządowymi – że podjął decyzję o przeprowadzce. Znalazł nową pracę w firmie MITEL Corporation w Kanata, gdzie rozpoczął pracę od nowego roku 1984 w dziale projektowania i produkcji półprzewodników [22:50].
W MITEL spędził kolejne 27 lat [23:20], przechodząc przez szereg stanowisk – od testowania układów scalonych, przez projektanta i inżyniera produktu, po menadżera [23:40]. Firma, w której pracował, zmieniała właścicieli i nazwy (Mitel -> M Semiconductor -> Zarlink), a ostatecznie, po przejęciu przez amerykańską Microsemi, Czesław zdecydował się odejść, obawiając się niestabilności [26:06]. Po krótkim okresie przejściowym, który wykorzystał na “pierwszy dłuższy urlop w czasie kariery zawodowej” [27:17], rozpoczął sześcioletnią działalność jako niezależny konsultant w zakresie Project Management, Test i Product Engineering [27:44].
Bolesne Powroty i Kwestia Obywatelstwa
Mimo upływu lat, historia Czesława wiąże się z bolesnymi momentami związanymi z Polską. Z powodu ograniczeń i problemów z uzyskaniem wizy, przez długi czas nie mógł odwiedzić kraju [28:49]. Najbardziej wstrząsającym momentem było 7 lat po zmianie systemu w Polsce, kiedy to Konsulat Polski w Ottawie odmówił mu wizy do jego kanadyjskiego paszportu, twierdząc, że jest obywatelem polskim [30:08]. Wymagano od niego długotrwałej procedury poświadczenia obywatelstwa [33:24].
W rezultacie tej sytuacji, niestety nie mógł uczestniczyć w pogrzebie swojego ojca [30:08]. Do dziś, Czesław podróżuje do Polski na paszporcie kanadyjskim (z ograniczeniem do 90 dni pobytu) [33:39], nie mając polskiego paszportu [33:32]. Mimo to, zachował doskonałą znajomość języka polskiego i aktywnie działa w polonijnej społeczności [33:54].
Angażowanie się w życie Polonii: Od Piłki Nożnej po Biuletyn
Czesław angażował się w życie Polonii od pierwszych dni w Kitchener/Waterloo, gdzie założył klub towarzyski, a nawet był dyskdżokejem na zabawach [36:07]. Po przeprowadzce do Ottawy, w 1985 roku, wspólnie z innymi Polakami i Szkotami, był współzałożycielem klubu sportowego White Eagles (Białe Orły) [37:49]. Nazwa klubu, choć zgłoszona przez grupę sześciu Polaków, została wybrana większością głosów i ku zaskoczeniu Szkotów, okazała się polskim godłem [38:50]. Klub dynamicznie się rozwijał, mając w szczytowym momencie pięć drużyn [39:24] i działa do dziś, choć z mniejszą liczbą Polaków w składzie [39:33].
Komunikaty Ottawskie – Historia Cyfrowego Biuletynu
Jednak najbardziej trwałym i ciągłym projektem Czesława są Komunikaty Ottawskie – polskojęzyczny biuletyn internetowy, którego rok założenia to 1987 [40:45].
Początki biuletynu sięgają wymiany wiadomości e-mail między Polakami pracującymi w firmach high-tech w Ottawie, z których wielu było absolwentami Wydziału Elektroniki Politechniki Warszawskiej (ich liczba przekraczała 50 osób w okolicy) [43:23]. Czesław zaczął organizować dla nich spotkania, a od 1 marca 1987 roku zaczął rozsyłać “Komunikaty Lokalne” do abonentów [44:31].
W szczytowym momencie, w połowie lat 90., biuletyn miał blisko 1000 abonentów na całym świecie [44:52]. Ponieważ wczesny internet nie obsługiwał polskich znaków diakrytycznych, Czesław musiał używać programu Perl Script do usuwania ogonków [47:19]. Dopiero od 2008 roku “Komunikaty” zaczęły wychodzić z polską czcionką, kolorami i zdjęciami, stając się w pełni multimedialnym newsletterem, który dociera do czytelników nieregularnie, w zależności od dostępności autora i pilności spraw [41:15].
Czesław, mimo wielu obowiązków – od aktywnego uczestnictwa w życiu Polonii (w kościele, wydarzeniach Ambasady, np. obchodach Święta Niepodległości) [51:35] – deklaruje, że będzie kontynuował wydawanie Komunikatów Ottawskich tak długo, jak “pozwoli moje zdrowie i moja żona” [51:15]. Jednocześnie apeluje do młodszego pokolenia, zwłaszcza do organizacji Young Professionals, o przejęcie i kontynuowanie działalności informacyjnej na rzecz Polonii, wykorzystując nowoczesne multimedia [49:15].
Historia Czesława jest nie tylko zapisem emigracyjnego losu, ale także dowodem na to, jak wielkie znaczenie ma zaangażowanie i pasja w budowaniu wspólnoty z dala od ojczyzny. Jest symbolem Polaka, który odniósł sukces zawodowy w nowym kraju, jednocześnie poświęcając czas na pielęgnowanie polskości w Ottawie i na świecie.
Wywiad przeprowadził Kanadyjczycy, link do nagrania: https://youtu.be/QIiU2PUILwo?si=mMiXpN3UGUykGPA3







