40 lat w Kanadzie. Baliśmy się, że sąsiedzi zadzwonią na milicję i nigdzie nie pojedziemy.

Ucieczka z PRL-u z “lewą” wizą i spirytusem w walizce. Historia Beaty, która od 40 lat buduje życie w Kanadzie Rok 1985. Gdańsk. Szare blokowiska, echo stanu wojennego i marzenia o wolności, które szeptem przekazywano sobie w zaufanym gronie. W takich realiach dojrzewała decyzja o wyjeździe, który miał zmienić wszystko. Beata, gość mojego ostatniego wywiadu,…