Cykl Emigranci: Historia Ryszarda, który po 17 latach w Anglii, znalazł dom i sens życia w Azji Południowo-Wschodniej.
W naszym cyklu „Emigranci” gościmy Polaków, którzy budują swoje życie na całym świecie. Jednak historia Ryszarda z Kambodży, którą mieliśmy okazję poznać w rozmowie na kanale Kanadyjczycy, wykracza poza klasyczną opowieść o emigracji. Jest to świadectwo głębokiej miłości, tragicznej straty i niezwykłej determinacji, by stworzyć dom i zapewnić bezpieczeństwo dziecku, które los postawił na jego drodze.
Zapraszamy do przeczytania historii o poszukiwaniu wolności, prowadzeniu własnego biznesu w tropikach i wzięciu na siebie odpowiedzialności, która zmieniła całe życie.
Wolność po 17 latach w Anglii
Zanim Ryszard trafił do Azji, spędził 17 lat w Wielkiej Brytanii. Tam, jako samotny ojciec, wychowywał dwie córki i prowadził własną działalność w branży meblarskiej i remontowej. Choć Anglia dała mu stabilizację i pomogła w trudnym czasie, w pewnym momencie Ryszard poczuł, że potrzebuje zmiany i przede wszystkim wolności.
To właśnie poszukiwanie tego uczucia, które jest dla niego jedną z najważniejszych wartości, zaprowadziło go do Kambodży. Po krótkiej podróży turystycznej, serce podpowiedziało mu, że to właśnie małe, malownicze miasteczko Kampot na południu kraju, jest jego nowym domem. Ujął go spokój, bliskość gór, rzeki i Zatoki Tajlandzkiej.
Rola Taty w nowym, dramatycznym wymiarze
W Kambodży Ryszard poznał miłość i szczęście, jednak jego los został naznaczony wielką tragedią. W listopadzie 2024 roku (dwa miesiące przed rozmową) zmarła jego żona, Nadia.
W obliczu tej straty, Ryszard podjął heroiczną decyzję: wziął na siebie pełną opiekę nad 11-letnią córką żony, Npo. Dziewczynka zamieszkała z nimi jeszcze wcześniej, po śmierci swojej babci. Ryszard, chcąc zapewnić dziecku komfort i bezpieczeństwo, załatwiał wszystkie prawne formalności, aby stać się jej prawnym opiekunem, przy pełnej akceptacji ze strony lokalnej rodziny Nadii.
Wyzwania dnia codziennego i wsparcie
Szybko okazało się, że wychowanie dziecka w nowej kulturze wiąże się z wieloma wyzwaniami. Npo miała problemy w szkole publicznej, gdzie, jako inna, doświadczyła drwin ze strony rówieśników [0:14:51]. Ryszard, dbając o jej dobro, podjął decyzję o przeniesieniu Npo do płatnej, międzynarodowej szkoły, która zapewni jej lepszą edukację i większą dyscyplinę.
Aby sprostać wyzwaniom opieki nad dorastającą dziewczynką i prowadzeniu domu, Ryszard zatrudnił lokalną opiekunkę, która nocuje z Npo i pomaga w pracach domowych. Co więcej, ze względu na spore koszty związane z formalnościami prawnymi, edukacją i utrzymaniem Npo, musiał uruchomić zbiórkę na platformie GoFundMe, o której opowiedział w wywiadzie [0:29:23].
Biznes na Rzece: Bambusowe Bungalowy
Mimo osobistego dramatu, Ryszard kontynuuje prowadzenie swojego małego biznesu w Kampot. Wynajmuje cztery tradycyjne bambusowo-drewniane bungalowu położone tuż nad rzeką [0:28:17]. To pięknie odrestaurowane domki, kryte liśćmi palm wodnych, które są przystosowane do potrzeb europejskich turystów, oferując ciepłą wodę i wygodne łóżka.
Ceny są niezwykle atrakcyjne (15–20 dolarów za noc), a lokalizacja pozwala gościom na korzystanie z kajaków za darmo, co jest ogromną atrakcją [0:27:35]. Biznes, choć na początku wymagał inwestycji i nie przynosił zysków, jest pasją Ryszarda i daje mu poczucie spełnienia w nowym miejscu.
Kambodża Okiem Emigranta
Ryszard podzielił się również fascynującymi spostrzeżeniami na temat życia w Kambodży:
-
Tanie Życie: Można żyć bardzo tanio, kupując produkty bezpośrednio od rolników i sprzedawców na motocyklach [0:40:22].
-
Niskie Zarobki: Lokalni pracownicy niewykwalifikowani zarabiają około 150 USD miesięcznie, a wykwalifikowany kucharz około 300 USD [0:36:20].
-
Brak Systemu: Brak państwowego systemu emerytalnego i służba zdrowia, która jest w pełni płatna, sprawiają, że Kambodżanie dbają o zdrowie i pielęgnują silną więź rodzinną – to dzieci opiekują się swoimi rodzicami na starość [0:44:55].
-
Bezpieczeństwo: Mimo powszechnych stereotypów, Ryszard czuje się w Kambodży bezpiecznie. Nie doświadczył zagrożeń, a lokalna kultura jazdy, choć wydaje się chaotyczna, jest oparta na ostrożności i unikaniu wypadków [0:47:01].
Historia Ryszarda to dowód na to, że emigracja bywa nieprzewidywalna. Może przynieść radość, wielką miłość, ale też zmusić do zmierzenia się z niewyobrażalną stratą i odpowiedzialnością. Ostatecznie, to jego determinacja i miłość do Npo pokazują, że prawdziwy dom i rodzina tworzą się tam, gdzie jest serce.
Całą historię Ryszarda, pełną detali z życia w Azji i wzruszających momentów, możecie obejrzeć na kanale Kanadyjczycy:







