Czasami życie pisze scenariusze, które brzmią jak film sensacyjny. W serii “Emigranci” na kanale Kanadyjczycy poznajemy historie ludzi, którzy zostawili wszystko za sobą, by szukać wolności. W tym odcinku gościem jest Doreen (niegdyś Celina) – działaczka Solidarności, której młodość w Polsce została brutalnie przerwana przez represje stanu wojennego, a życie w Kanadzie przyniosło niespodziewane zwroty akcji.
Jeśli szukacie inspirującej, choć momentami mrożącej krew w żyłach historii o walce o godność, ucieczce przed prześladowaniem i budowaniu życia od nowa, ten wywiad jest dla Was.
Młodość w cieniu Służby Bezpieczeństwa
Historia Doreen zaczyna się w Szczecinie. Miała zaledwie 19 lat, była w ciąży i… drukowała podziemną prasę (“bibułę”). Jej mąż, Andrzej, był mocno zaangażowany w działalność opozycyjną, co szybko ściągnęło na nich uwagę władz.
W wywiadzie Doreen wspomina moment aresztowania, który wyglądał tak surrealistycznie, że początkowo myślała, iż kręcą film.
“Wstałam z rana, spojrzałam przez okno i myślę sobie: O, film wojenny nagrywają. Zauważyłam, że jakaś ‘kabaryna’ stała, idzie trzech mężczyzn w czarnych płaszczach…” – [14:21].
Niestety, to nie był film. Funkcjonariusze SB wtargnęli do ich mieszkania, podrzucając sfałszowane dowody – dynamit i granaty – by oskarżyć młodych opozycjonistów o terroryzm i planowanie wysadzenia komendy milicji [16:38].
Przesłuchania, groźby śmierci (“zabiją mnie, zawiozą do lasu i zakopią” – [24:58]) oraz szantażowanie rodziny zmusiły ich do podjęcia dramatycznej decyzji: wyjazd z kraju.
Bilet w jedną stronę
Otrzymali paszporty, ale w zamian odebrano im dowody osobiste. W paszporcie widniała pieczątka o jednokrotnym przekroczeniu granicy. To był bilet w jedną stronę – faktyczne wygnanie bez prawa powrotu [37:51].
Dlaczego Kanada? Doreen wspomina, że odrzuciła możliwość wyjazdu do USA, ponieważ wymagało to przejścia przez obóz przejściowy w Niemczech, a ona nie chciała rodzić dziecka w obozie [34:04]. Kanada jawiła się jako kraj bardziej przyjazny i oferujący lepszą opiekę medyczną.
Kanadyjski sen i koszmar “szpiegostwa”
Początki w Vancouver nie były łatwe – zagubiony bagaż, bariera językowa, praca fizyczna (mąż mył wagony, potem pracował jako malarz, ona sprzątała i opiekowała się budynkiem). Z czasem jednak zaczęli układać sobie życie. Zmienili nawet nazwisko na Farewell (ang. pożegnanie), co miało symbolizować ich ostateczne rozstanie z Polską Ludową [51:50].
Jednak najbardziej szokująca część tej historii wydarzyła się już w Kanadzie. Para, która uciekła przed prześladowaniami komunistów, została oskarżona przez lokalną Polonię o bycie… szpiegami reżimu.
“Ktoś zgłosił nas, że jesteśmy jakimiś szpiegami z Polski, że my nie jesteśmy tutaj [legalnie], że powinniśmy być deportowani” – [53:03].
Sprawą zajęło się nawet kanadyjskie CSIS (wywiad), które po wnikliwym śledztwie oczyściło ich z zarzutów. Niestety, plotka w środowisku polonijnym zrobiła swoje, co doprowadziło do ich izolacji. To bolesny paradoks – uciekli przed fałszywymi oskarżeniami w Polsce, by spotkać się z nimi ponownie na wolnej ziemi.
Telefon do Wałęsy
Ciekawostką, którą Doreen dzieli się w rozmowie, jest telefon jej męża do Lecha Wałęsy, gdy ten został prezydentem. Andrzej chciał pogratulować dawnemu koledze. Reakcja Wałęsy była jednak chłodna – gdy dowiedział się, że para nie planuje natychmiastowego powrotu do kraju, by go odbudowywać, stwierdził krótko: “To nie dzwoń do mnie więcej” [01:08:17].
Czy warto było wyjechać?
Dziś Doreen jest kierowniczką kliniki medycznej, spełnioną zawodowo kobietą, która po 40 latach odwiedziła Polskę. Jak sama przyznaje, czuła się tam już jak w obcym kraju. Jej dom jest w Vancouver.
“Czy to była porażka? Nie. Na początku to było zbawienie, bo człowiek oszczędził sobie życia. (…) Ale to jest potężna cena, bo człowiek jednak walczył o to, żeby w Polsce było inaczej” – [01:10:24].
Zapraszam do obejrzenia całego wywiadu, który jest niesamowitym świadectwem historii, odwagi i ceny, jaką płaci się za wolność.
🎥 Obejrzyj cały wywiad tutaj: 40 lat w Kanadzie. Posądzili nas o szpiegostwo. Bałam się wrócić do Polski.







